Ceny w Polsce? Rozczarowująca stabilizacja
Każdą informację można przekazać na wiele różnych sposobów. Jeśli chodzi o średnią cenę jabłek z pięciu ostatnich lat, to teoretycznie mamy się z czego cieszyć – w tym sezonie jesteśmy lepsi od Włochów, Francuzów i Niemców. Średnia cena w Polsce jest o około 25% wyższa. Nie oznacza to jednak, że sadownik w Polsce sprzedaje w tym sezonie lepiej niż jego kolega na zachodzie Europy.
U nas, po grudniowej poprawie, ceny wróciły do poziomu październikowego. Kilogram wysortowanych i zapakowanych jabłek kosztował w styczniu średnio 2,57 zł. Była to ponownie cena niższa niż rok wcześniej. Dla wielu popularnych odmian po sortowaniu i odjęciu kosztów stawki są zbliżone do cen jabłek przemysłowych. Pozytywnie wyróżniają się takie odmiany jak ‘Alwa’, ‘Empire’ i sporty ‘Red Deliciousa’. Na wykresie widzimy, że tegoroczna krzywa cen kształtuje się zupełnie inaczej niż rok temu (zielona linia).
Co słychać w Europie?
Znając realia polskiego rynku, być może trudno w to uwierzyć, ale:
- średnia cena we Włoszech od sierpnia mieści się w przedziale zaledwie 2 euro za 100 kg. Daje to niezwykle wąski zakres od 4,26 do 4,34 zł na każdy kilogram – praktycznie pełną stabilizację cen przez cały sezon;
- powodów do narzekania nie mają także sadownicy we Francji. Przez cały miniony sezon jabłka były tam najdroższe w Unii, a w obecnym sezonie nieznacznie staniały i nadal utrzymują pozycję lidera cenowego we Wspólnocie;
- narzekać mogą natomiast producenci z Niemiec, zwłaszcza jeśli uwzględnimy tamtejsze koszty pracy. Niemieckie jabłka są średnio wyraźnie tańsze od polskich – tylko 2,06 zł/kg po zapakowaniu. Stawka ta znajduje się również zdecydowanie poniżej niemieckiej średniej z ostatnich pięciu lat. Wynika to przede wszystkim z bardzo dobrego urodzaju, ale także z braku eksportu na dalsze rynki, który w naszym przypadku „podciąga” wyniki cenowe.
Źródło: www.agriculture.ec.europa.eu

