Polska największym odbiorcą ukraińskich malin
Ukraińskie media branżowe podają bardzo ciekawe dane o produkcji i przetwórstwie malin. W 2025 roku w kraju spadła całkowita produkcja świeżych malin. Analogicznie (pomimo większych możliwości przetwórczych) spadła także produkcja mrożonych malin. Znów analogicznie spadł również ich eksport, a więc jedno wynika z drugiego. Analitycy porównali szczytowy okres eksportu, czyli okres lipiec–wrzesień, i w 2025 r. Ukraińcy wyeksportowali w nim 30% mniej mrożonek niż przed rokiem.
Co ciekawe, wraz z ogólnym spadkiem eksportu wzrosły wysyłki do Polski. Krótko mówiąc, umocniliśmy się na pozycji największego odbiorcy. Zgodnie z ukraińskimi danymi, do Polski trafiło 45% eksportu, a do Niemiec 18%. Zajrzeliśmy do danych naszego GUS-u i wszystko się zgadza. Coraz więcej sprowadzamy z Ukrainy i coraz więcej sprowadzamy ogółem. Import mrożonych malin w pięciu ostatnich latach wygląda następująco (import z Ukrainy/import całkowity):
- 2021 – 17,1/26,5 tys. ton
- 2022 – 22,2/29,8 tys. ton
- 2023 – 24,8/33,2 tys. ton
- 2024 – 20,4/32,2 tys. ton
- 2025 – 27,1/40,9 tys. ton
Niska jakość? Kierunek Polska
Jak wzrost eksportu do Polski w takich warunkach argumentują analitycy portalu East-Fruit? Ich zdaniem główną przyczyną tego wzrostu są niższe wymagania jakościowe polskich odbiorców w porównaniu z innymi rynkami europejskimi. Część malin, dotknięta przymrozkami, nie spełniała standardów krajów Europy Zachodniej. Równocześnie owoce mogły jeszcze trafić na polski rynek. Pozwoliło to ukraińskim producentom sprzedawać gorszy jakościowo produkt.
Nie sposób się z tym nie zgodzić. Plantatorzy i pracownicy mroźni od gwałtownego wzrostu importu w 2022 roku alarmowali o partiach fatalnej jakości, które przyjeżdżają do zakładów. Oczywiście 100% dostaw nie jest rażąco niskiej jakości. Dlatego warto dodać do argumentacji eksporterów, że zjawisko wynika raczej z chęci zarobku mroźni, spowodowanej atrakcyjnymi cenami.
Ukraina i nowe rynki? Raczej nie…
Skoro Polska umacnia się na pozycji największego odbiorcy i równocześnie jakość części asortymentu nie spełnia oczekiwań odbiorców z Europy Zachodniej, to absolutnie nie możemy mówić o dywersyfikacji eksportu i bezpośredniej współpracy. Na pewno do tej pory liczne zapowiedzi nie stały się faktem.
Źródło: www.east-fruit.com

