Koncentrat jabłkowy: jak będzie?
Z koncentratem jabłkowym jest ten problem, że wielu rzeczy sadownicy dowiadują się z opóźnieniem. Nierzadko są to informacje kluczowe. Sam handel, trendy i poziom cen od lat owiane są swego rodzaju tajemnicą. Mówimy o dużych pieniądzach, a te – jak wiemy – lubią ciszę. Jak widzi rynek branża przetwórcza? Więcej dowiemy się na najbliższym Sandomierskim Spotkaniu Sadowniczym w Samborcu. „Jak sprzedaje się koncentrat jabłkowy? Prognozy na 2026 rok” – to temat wystąpienia Karoliny Załuskiej (Döhler).
Jak jest do tej pory?
Dziś możemy spojrzeć na jesień i dane GUS. Liczby dotyczące importu i eksportu mówią dużo, ale nie mówią wszystkiego. Dlatego wspomniane wystąpienie może być szczególnie interesujące. Co o jesieni mówią oficjalne dane? Porównujemy cztery miesiące (wrzesień–grudzień). W tym sezonie wiemy, że podaż jabłek przemysłowych była znacznie większa, a ceny skupu wyraźnie niższe niż jesienią 2024 roku.
Plonowanie w Polsce to kluczowy czynnik, który kształtuje ten rynek nie tylko w naszym kraju, ale także w Europie. Dzięki większej produkcji wysłaliśmy za granicę – jak dotąd – 83,5 tys. ton koncentratu jabłkowego, czyli o jedną trzecią więcej niż w tym samym okresie ubiegłego sezonu. Oczywiście produkt jest w tym roku nieco tańszy. Jak pamiętamy, jesienią 2024 stawki w Polsce były stymulowane przez niedobory rekordowo drogiego koncentratu pomarańczowego. W efekcie w obecnym sezonie sprzedajemy koncentrat jabłkowy o ok. 11% taniej, średnio po 8,50 zł/kg.
Import? Mołdawia nr 1
Po raz kolejny największym źródłem importowanego koncentratu jest Mołdawia, a nie Ukraina. W czterech ostatnich miesiącach roku sprowadziliśmy z Mołdawii prawie 8 000 ton koncentratu. Na drugim miejscu znajduje się Ukraina, a na trzecim Uzbekistan. W tym ostatnim przypadku można zadać pytanie, czy mówimy o reeksportowanych partiach z Iranu, czy uzbeckie przetwórstwo rozwinęło się już na tyle, że faktycznie sprzedało nam prawie 2 000 ton koncentratu.
Tak czy inaczej, większe zbiory w Polsce przekładają się na wyraźnie mniejszy import. W sumie w okresie wrzesień–grudzień sprowadzono do Polski 16,4 tys. ton koncentratu, czyli zaledwie połowę ilości sprzed roku.
Dane: www.stat.gov.pl

