Rekordowo niskie plony w Serbii
Serbowie podsumowują zbiory z 2025 roku. Te po przymrozkach były w kluczowych gatunkach wyjątkowo małe. W przypadku wiśni pokłosiem były ceny skupu w Polsce. W przypadku jabłek – nasz większy eksport do Serbii w trwającym sezonie. Zbiory jabłek były najniższe od 2012 roku. Wyniosły 240 tys. ton przy potencjale przekraczającym pół miliona ton.
W branży mówi się, że większość naszych owoców jest reeksportowana. Zapewne część z nich trafia dalej, jednak znając specyfikę serbskiego sadownictwa, wyłania się nieco inny obraz. Wiemy, że największe firmy, mające po 200, 300 i więcej hektarów, produkują topową jakość przede wszystkim z przeznaczeniem na eksport do zachodniej Europy. Często produkuje się tam także odmiany klubowe.
Na rynek krajowy trafiają jabłka ze średnich i małych gospodarstw, które nie zawsze miały technologię i możliwości ochrony ubiegłorocznych plonów przed niszczycielskimi przymrozkami. W efekcie notowane są niedobory na rynku krajowym, ponieważ eksport jesienią był realizowany jak co roku, przy czym producenci cieszyli się z atrakcyjnych cen.
Ile jabłek sprzedaliśmy do Serbii?
Efektem jest znacznie większy eksport z Polski w bieżącym sezonie. Różnica sezon do sezonu robi wrażenie. Przez pół roku sprzedaliśmy do Serbii prawie 6 razy tyle, czy, jak kto woli, niemal o 500% więcej świeżych jabłek niż w poprzednim sezonie. Na podstawie danych PIORiN przygotowaliśmy dla Was wykres, który najlepiej to ilustruje.

