Po stoisku dealerskim firm Autopolmozbyt oraz Chmielewski, wspieranych przez przedstawicieli Same Deutz-Fahr Polska, na targach TSW 2026 oprowadził nas Rafał Jarmuł – specjalista ds. produktu. Firma prezentowała wiele modeli ciągników – od najmniejszych, typowo sadowniczych, po najmocniej wyposażony ciągnik z przekładnią bezstopniową.
Najmniejszy ciągnik z serii 3, model DEUTZ-FAHR 3060, ma moc rzędu 50–60 KM. To uniwersalna maszyna przeznaczona do pracy w sadach, ogrodach i przy zadaniach komunalnych – tam, gdzie liczy się zwrotność i prosta, kompaktowa konstrukcja.
Prezentowano też model DEUTZ-FAHR 5070 DF Keyline – już wyraźnie sadowniczy, ale nadal „budżetowy” i w pełni mechaniczny. To propozycja dla gospodarstw, które potrzebują typowego ciągnika rzędowego, ale nie chcą inwestować w rozbudowaną elektronikę i drogie opcje wyposażenia.
Kolejny ciągnik przyciągał białą kolorystyką maski silnika – był to DEUTZ-FAHR 5090 DS Pro w wersji specjalnej Lamborghini. W tym modelu postawiono na mocniejszą hydraulikę: pompa o wydatku 88 l/min zapewnia większe możliwości współpracy z wymagającym osprzętem, przy zachowaniu mechanicznego napędu i rozwiązań cenionych przez użytkowników preferujących prostotę obsługi.
Nie zabrakło też maszyn z wyższej półki. DEUTZ-FAHR pokazał najlepiej wyposażony ciągnik sadowniczy w swojej ofercie – model 5115 DS TTV z przekładnią bezstopniową. To propozycja dla najbardziej wymagających sadowników, szukających maksymalnego komfortu pracy, precyzji jazdy i zaawansowanej automatyki.
Ekspozycję zamykał DEUTZ-FAHR 5080 DS Ecoline z kabiną, jeszcze w klasycznym układzie z tunelem pośrodku. To również model adresowany do sadowników, ale w wersji bardziej ekonomicznej – dla tych, którzy potrzebują ciągnika kabinowego, a jednocześnie chcą utrzymać koszt zakupu na rozsądnym poziomie.

