O gruszach po raz trzeci

    Krajowe Święto Gruszy wrosło już w tradycję Jesiennej Giełdy Ogrodniczej organizowanej przez Podkarpacki Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Boguchwale i odbyło się po raz trzeci w październiku ub.r.

    Koniecznie z nawadnianiem

    Bez odpowiedniej ilości wody nie ma wysokich plonów gruszek. Podstawowym źródłem wody są opady atmosferyczne. Ich rozkład w sezonie wegetacyjnym rzadko kiedy odpowiada potrzebom roślin uprawnych. Poza tym w każdym roku jest on inny. Tylko nawadnianie upraw może zapewnić roślinom niezbędną ilość wody. Ważnym jest także, aby ograniczyć zużycie wody w sadzie poprzez zastosowanie ściółek – mówił prof. dr hab. Waldemar Treder z IO w Skierniewicach (fot. 1).

    Bilans klimatyczny Polski określają przychody wody (opady atmosferyczne) w zestawieniu z jej rozchodami (Ewapotranspiracja wskaźnikowa – ETw – parowanie z roślin i gleby). W Polsce rozchody przewyższają przychody i bilans jest zazwyczaj ujemny. W rejonie Warszawy sięga on 140 mm, a w rejonie Podkarpacia – 20 mm (wartości średnie za ostatnie 30 lat). 1 mm to 1 l wody rozlany na powierzchni 1 m2, co odpowiada 10 m3/ha.

    Wiosną 2013 r. na znacznym obszarze Polski występowały obfite opady deszczu, wyjątek stanowiła północna część kraju. W pełni sezonu było odwrotnie. W centralnej Polsce i na południu wystąpiła susza, a w części północnej stosunkowo często padał deszcz. Od kilku lat obserwowana jest pogłębiająca się zmienność rozkładu opadów deszczu w różnych rejonach Polski. Obserwacje te potwierdzają stacje meteorologiczne monitorujące opady deszczu.

    Według prof. W. Tredera nieregularność rozkładu opadów deszczu w sezonie wegetacyjnym oraz brak powtarzalności sezonów, a nawet miesięcy w kolejnych sezonach sprawiają, że jedynie dzięki nawadnianiu możemy zabezpieczyć się przed wystąpieniem suszy. Nawet nasze średnie opady atmosferyczne są niewystarczające dla prowadzenia intensywnej uprawy gruszy (średnie roczne opady deszczu w Polsce wynoszą ok. 600 mm, przy 200 mm odpływu). Poważnym problemem jest także brak zbiorników do gromadzenia wody, którą można byłoby wykorzystać do nawadniania.

    Większa część wody pobierana przez rośliny (99,99%) jest odparowywana w procesie transpiracji. Konsekwencją tego są bardzo duże potrzeby wodne roślin. Profesor Treder szacuje, że na wyprodukowanie 1 kg gruszek potrzeba ok. 233 l wody.

    Jednym ze sposobów ograniczania strat wody z gleby jest ściółkowanie, ale jest to dobre rozwiązanie dla gleb ciężkich. Z doświadczeń prowadzonych w IO w Skierniewicach wynika, że najlepiej do ściółkowania nadają się zrębki drzewne. Wadą ich zastosowania jest ryzyko zasiedlenia przez gryzonie (szczególnie na dużych area­łach) i szybka mineralizacja. Trzeba je uzupełniać co około 3 lata.

    Systemy nawadniania

    Decydując się na nawadnianie upraw należy dobrać system do warunków technicznych gospodarstwa, dostępności wody, potrzeb wodnych roślin i posiadanego kapitału. Dostępność wody warunkuje m.in. wielkość area­łu, jaki będzie nawadniany i na ile zaworów należy ten areał podzielić. Dobra instalacja może powstać tylko wtedy, gdy sadownik jest świadomy problemu i dobrze przygotowany do inwestycji, a firma nawodnieniowa zaoferuje mu odpowiedni sprzęt, przygotuje projekt, zapewni doradztwo lub wykona całą instalację – mówił prelegent.

    Praktyka

    4% sadowników posiadających instalację nawodnieniową w sadzie ustala dawki wody na podstawie bilansu wodnego, 15% w oparciu o pomiar wilgotności gleby, a aż 81% nie korzysta z żadnych metod ustalania dawek wody i nawadnia sady „na oko” – informował profesor W. Treder wyjaśniając, że uzyskane dane pochodzą z ankiet przeprowadzonych wśród sadowników. Wyniki te świadczą o zbyt małej świadomości potrzeb nawadniania. Nawadnianie „na oko” nie dość, że nie przynosi oczekiwanych rezultatów, to jeszcze podnosi koszty produkcji poprzez nadmierne zużycie wody i częste straty składników pokarmowych poprzez ich wymycie z gleby.

    Kryteria klimatyczne

    Sumaryczne parowanie z roślin i gleby to ewapotranspiracja wskaźnikowa (ETw). Aby określić potrzeby wodne określonego gatunku należy pomnożyć wartość ETw przez współczynnik roślinny k (specyficzny dla gatunku). Pamiętać należy, że na każdym etapie sezonu wegetacyjnego rośliny mają inną wartość współczynnika k, a więc w takich samych warunkach klimatycznych różne potrzeby wodne. Ze względu na przestrzenną zmienność opadów do monitorowania wielkości opadów deszczu konieczne jest użycie deszczomierza, nawet na każdej kwaterze.

    Do praktycznego wykorzystania

    Prof. dr hab. W. Treder zaprezentował także przygotowany w 2012 r. i uruchomiony na stronie internetowej Instytutu Ogrodnictwa Serwis Nawodnieniowy (więcej na ten temat w „Informatorze Sadowniczym” 6/2013) będący efektem pracy w ramach programu wieloletniego, Zadania 2.2 „Optymalizacja nawadniania upraw sadowniczych w Polsce z uwzględnieniem przebiegu pogody i zasobów wodnych gleby w głównych rejonach upraw sadowniczych”. Serwis Nawodnieniowy ma być dla polskich producentów owoców pomocnym narzędziem do szacowania potrzeb wodnych roślin w zależności od warunków klimatyczno-glebowych i przebiegu pogody. Serwis jest powiązany z rozmieszczonymi w rejonach sadowniczych stacjami pomiarowymi.

    Prelegent zachęcał do korzystania z danych meteorologicznych (o klimatycznym bilansie wodnym) w konkretnym rejonie, sprawdzenia bilansu klimatycznego określającego stosunek „przychodów wody” (opadów) do jej „rozchodów” – potencjalnego parowania wody z gleby i roślin (ETw – ewapotranspiracja wskaźnikowa). W serwisie dzięki kalkulatorom można wyliczyć zarówno ewapotranspirację, jak i parametry instalacji nawodnieniowej dla nawadniania kroplowego, minizraszaczy i deszczowni oraz dawkę wody na kwaterę, na roślinę i na kroplownik (w zależności od wysokości ETw, uprawianego gatunku, zastosowanej rozstawy i innych parametrów), czas w jakim powinna być włączona instalacja i wielkość dawek wodnych potrzebnych roślinom. Odpowiednia aplikacja pozwala także na opracowanie harmonogramu fertygacji.

    Optymalne dokarmianie

    Drzewa owocowe żyją wiele lat i mają zdolność gromadzenia w drewnie, pędach, pąkach i korzeniach niektórych składników pokarmowych (N, P, K, Mg, Mn, B i Zn), które uruchamiane są wczesną wiosną. Dlatego sady, w tym gruszowe, muszą być co roku odpowiednio odżywiane, aby mogły plonować i bez zakłóceń zawiązywać pąki kwiatowe na następne lata – mówił dr Andrzej Grenda z firmy Yara Poland (fot. 2). Plonowanie w danym sezonie jest efektem odżywienia roślin przez kilka wcześniejszych sezonów, dlatego dokarmianie drzew owocowych różni się od nawożenia roślin jednorocznych, które po wydaniu plonu zamierają.

    Każda roślina uprawna ma określone wymagania pokarmowe, które powinny być uwzględniane na etapie przygotowywania dla niej programu nawożenia. Prelegent przypomniał, że potrzeby nawozowe w przypadku upraw sadowniczych mogą nie być większe niż potrzeby pokarmowe danej rośliny.

    Wymagania pokarmowe rośliny to ilość składnika pokarmowego, jaką roślina musi pobrać do wydania maksymalnego plonu w określonych warunkach klimatyczno-glebowych. Przygotowując program nawożenia uwzględnić należy zasobność gleby (wynik analizy chemicznej gleby) oraz ilość składników pokarmowych powracających do gleby z opadłymi liśćmi i zawiązkami oraz pędami po cięciu.

    Potas jest składnikiem pokarmowym kumulowanym w owocach i jest z nimi wynoszony z pola. Musi być zatem dostarczany co roku. W przypadku nowych nasadzeń i młodych owocujących sadów bezpieczniej jest, zdaniem A. Grendy, użyć potasu w formie siarczanowej, w przypadku starych drzew i na glebach lżejszych można jesienią użyć go w formie chlorkowej.

    Azot. Zapotrzebowanie drzew ziarnkowych w pełni owocowania na ten składnik wynosi 60–100 kg/ha przy zastosowaniu w rzędach. Podanie większych ilości, np. 120 kg N/ha, może obniżyć jakość owoców, wpłynąć na ich słabe wybarwianie oraz gorsze przechowywanie.
    Azot powinien być uzupełniany w każdym sezonie na bieżąco i podawany w dawkach dzielonych, aby ograniczyć straty.

    Fosfor. Intensywna uprawa i produkcja owoców sprawiły, że błędny stał się pogląd, iż dobre nawożenie fosforem przed założeniem sadu zapewni jego dostępność na całe życie plantacji. Fosfor powinien być w sadach owocujących dostarczany regularnie, aby był dostępny, zwłaszcza, że składnik ten bardzo wolno przemieszcza się w glebie.

    Dokarmianie pozakorzeniowe stało się nieodłącznym elementem agrotechnicznym w intensywnych sadach. Daje ono dobre rezultaty, gdy właściwy składnik pokarmowy, w odpowiedniej formie jest dostarczany roślinom w fazie rozwojowej, w której jest na niego zapotrzebowanie. Dokarmianie dolistne nie zastąpi nawożenia doglebowego, podstawowego, ale może wspomóc rośliny w fazach krytycznych, gdy nie mogą pobrać składników z gleby.

    Kompleksowe nawożenie grusz

    Początek wegetacji. W tym okresie należy do gleby dostarczyć N, P, K, S, Mg i mikroelementy (Zn, Cu, B). Na początku wegetacji ważny jest fosfor, bo jest jednym ze składników pokarmowych odpowiedzialnych za regenerację systemu korzeniowego po zimie i powinien być podawany w formie rozpuszczalnej w wodzie. Drugim składnikiem potrzebnym roślinom w tym okresie jest wapń. Bez jego obecności rośliny nie wytworzą korzeni włośnikowych. Azot, z uwagi na wczesne zapotrzebowanie na niego wiosną, powinien być podawany w formie saletrzanej, która zapewni jego dostępność dla roślin. Potas natomiast wiosną może być podany tylko w formie bezchlorkowej. Nawozem z gamy produktów Yara Poland, który spełnia wymienione kryteria jest YaraMila Complex. Jest to bezchlorkowy nawóz wieloskładnikowy oparty na siarczanowej formie potasu, który zawiera azot 12,4% (5,1% NO3, 7,3% NH4), potas (17,7% K2O), fosfor (11% P2O5), magnez, siarkę i mikroelementy. Nawóz ten, jak informował A. Grenda, można doglebowo zastosować już w drugiej połowie marca w dawce 80–100 g/drzewo (150–200 kg/ha).

    Pękanie pąków i mysie ucho. W tej fazie dolistnie warto podać drzewom bor i cynk. Oba te składniki wzmocnią odporność pąków na niską temperaturę. Cynk stabilizuje membrany w komórkach (stają się bardziej elastyczne przy niskiej temperaturze), a bor zagęszcza sok komórkowy (co obniża punkt zamarzania komórek). W tym okresie A. Grenda polecał użyć dolistnie Krista Leaf Fruit Controller w dawce 3 kg/ha. Jest to nawóz o bogatym składzie (4,5% N, 16%
    P2O5, 5% MgO, 11% SO3, 6% B, 3,5% Zn i 0,03% Mo) zapewniającym wszystkie potrzeby pokarmowe w tym okresie.
    Biały, różowy pąk, początek kwitnienia. W tym okresie roślinom potrzebny jest fosfor, który bierze udział w przemianach energetycznych przebiegających intensywnie w tym czasie. Wiosną często gleba jest zbyt zimna, aby korzenie mogły go pobrać z gleby. Drugim składnikiem pokarmowym koniecznym w tym czasie jest bor, bierze on udział w podziałach komórkowych i umożliwia rozwój stożków wzrostu. W tym terminie A. Grenda polecał również użycie Krista Leaf Fruit Controller (3 kg/ha).

    Po kwitnieniu dobrze jest zastosować drugą dawkę nawożenia posypowego. W tej fazie należy dostarczyć azot i wapń, potas z uwagi na przyrost liści i pędów. A. Grenda polecał użycie YaraLiva Tropicote lub YaraLiva Nitrabor. Oba produkty to saletry wapniowe, przy czym drugi jest wzbogacony w bor. W obu tych nawozach azot jest w formie saletrzanej, która sprzyja pobieraniu wapnia. Z uwagi na fakt, że drzewa owocowe pobierają go tylko do 6 tygodni po kwitnieniu musi on być dostępny w tym czasie w glebie w optymalnej ilości. Wymóg ten spełnia również Unika Calcium, nawóz zawierający azot w formie saletrzanej (15%), wapń (12%) i potas. Jest to nawóz, szczególnie polecany dla gruszy z uwagi na zawartość
    potasu.

    Wzrost zawiązków to faza, w której należy zadbać, aby owoce miały odpowiednią średnicę, jakość i jędrność. Zanim zawiązki osiągną wielkość orzecha włoskiego, z uwagi na intensywne podziały komórkowe, potrzebne są drzewom fosfor i bor. Po opadzie czerwcowym wzrasta zapotrzebowanie na magnez i potas, a w końcowej fazie wzrostu na wapń. W początkowym okresie wzrostu zawiązków owocowych A. Grenda polecał użycie Krista Leaf Fruit Controller 3 kg/ha (7 i 14 dni po kwitnieniu), później Krista MgS (10 kg/ha, 2 razy od fazy orzecha włoskiego) i zawierający potas Kristalon pomarańczowy, także w 2 zabiegach. W końcowej fazie wzrostu zawiązków owocowych aż do zbioru owoców należy dolistnie dokarmiać drzewa wapniem (YaraLiva Calicinit zawierający 15,5% N-NO3 i 26% CaO (początkowo w dawce
    6–8 kg/ha, a w ostatnich zabiegach 10 kg/ha), aby zapobiegać chorobom fizjologicznym. Na 4 i 2 tygodnie przed zbiorami warto podać dolistnie fosfor, który będzie utrwalał zainicjowany wcześniej przez potas rumieniec. Do tego celu A. Grenda polecał w obu terminach Kristalon żółty w dawce 3 kg/ha.

    Dla dobrego kwitnienia

    Kwitnienie i zapylenie kwiatów w przypadku gruszy jest najbardziej istotnym okresem. Jeżeli zima jest łagodna, wówczas drzewa wcześnie rozpoczynają wegetację i nawet przy niemożności pobrania składników pokarmowych z gleby nie cierpią na ich brak z uwagi na wykorzystywanie składników zgromadzonych w drewnie (pod warunkiem, że były odpowiednio odżywione jesienią) – mówił Andrzej Zbroja z firmy Tradecorp (fot. 3).

    Jeżeli w okresie kwitnienia gruszy jest zimno, pada deszcz lub śnieg, albo jest gorąco i sucho to zazwyczaj korzenie nie mogą pobrać niezbędnych i w potrzebnych ilościach składników pokarmowych z gleby, a blaszki liściowe są zbyt małe, aby mogły pobrać składniki dostarczone nalistnie. Rośliny muszą korzystać ze zgromadzonych jesienią zapasów.

    Bor, mangan, żelazo, cynk i magnez są składnikami niezbędnymi roślinom w trakcie zapylenia i zawiązywania owoców. Gdy w okresie kwitnienia panuje wysoka temperatura, A. Zbroja polecał użycie Boraminu® Ca. Po kwitnieniu drzew w celu stymulowania budowy liści rekomendował natomiast użycie zawierającego magnez nawozu Magnitech®.

    Gdy w okresie wzrostu zawiązków owocowych wystąpią warunki stresowe (zimno i nadmiernie wilgotno lub gorąco i sucho) dobrze jest wspomóc rośliny w ich przetrwaniu podając bogaty w aminokwasy gotowe do użycia w przemianach metabolicznych roślin Delfan® Plus lub Boramin® Ca, który jest nawozem przeznaczony do dolistnego odżywiania roślin wapniem wzbogaconym borem.

    Po gradzie, A. Zbroja zalecał w pierwszej kolejności użyć fungicydów, aby zabezpieczyć uszkodzone tkanki przed rozwojem chorób, następnie zapewnić roślinom wodę, aby nie dopuścić do przesuszenia liści, a gdy pojawią się nowe liście wzmocnić je przez podanie magnezu w postaci saletry magnezowej Magnitech®. Natomiast w celu uregulowania zaburzonej gradem gospodarki wodnej w roślinach dostarczyć dolistnie potas – Drakar® K.

    Dokarmianie drzew po zbiorach jest skuteczne, jeżeli są na nich aktywne liście, które gwarantują pobranie, przetransportowanie i zakumulowanie podanych składników pokarmowych oraz wzmocnienie pąków kwiatowych na następny sezon.

    A. Zbroja polecał w tym terminie dostarczyć azot używając nawozu Folur® (10–20 l/ha), magnez – Magnitech® (3–4 l/ha), potas – Drakar® K (2 l/ha). Potas wówczas aplikowany korzystnie wpływa na akumulację cukrów i skrobi w komórkach roślinnych. Aby stymulować mrozoodporność drzew i pąków kwiatowych konieczne jest dostarczenie boru i cynku. W tym celu polecane były Tradebor® (2–3 l/ha) i Tradecorp® Zn (1 kg/ha) lub produkt gotowy Tradebor® Zn (3–4 l/ha).

    Zgromadzenie rezerw pokarmowych w drewnie i pąkach jest niezbędne do optymalnego kwitnienia, wzrostu i owocowania w następnym sezonie. Jeżeli te składniki nie są dostarczane po zbiorze owoców, rośliny w niekorzystnych warunkach mogą cierpieć na ich niedobory, co może powodować osłabienie wzrostu drzew, opóźnienie kwitnienia, skrócenie tego procesu, ograniczenie liczby zapylonych kwiatów, znaczny opad zawiązków, przemienne owocowanie, niską jakość owoców i ich niejednorodną wielkość oraz nierównomierne dojrzewanie.

    Zagospodarowanie gruszek

    Gruszka jest owocem typowo deserowym. Jednak owoce niekwalifikujące się jako deserowe można ciekawie zagospodarować – mówiła dr Monika Bieniasz z Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie (fot. 4) prezentując potencjał przetwórczy gruszek.

    Gdy owoce są mocno dojrzałe można tłoczyć z nich sok na zimno, który może być dobrym dodatkiem
    do soku z jabłek. Gruszki można także suszyć (tradycyjnie, osmotycznie lub poddać liofilizacji) albo wędzić. Do suszenia nadają się nieprzejrzałe owoce odmian bez komórek kamiennych. Mniejsze owoce można suszyć w całości, większe w częściach. Aby te pocięte nie czerniały podczas suszenia, powinny być wcześniej zblanszowane we wrzątku przez 10–15 minut. Owoce pokrojone w plastry wymagają określonej temperatury i czasu suszenia. Dla plastrów o grubości 5 mm suszenie w temperaturze 50°C powinno trwać 300 minut, natomiast plastry o grubości 9 mm w tej samej temperaturze będą schły 560 minut.

    Suszone gruszki, sok z gruszek to dodatkowy asortyment produktów oferowanych do sprzedaży w gospodarstwie. Można także po umieszczeniu zawiązka gruszki w butelce tak je wyprodukować, aby po wyrośnięciu nadawały się do zalania
    płynem. Do tego celu nadaje się odmiana ‘Bonkreta Williamsa’.

    Gruszka jest też owocem, któremu można nadać dowolny kształt w momencie wzrostu zawiązku owocowego poprzez nałożenie odpowiedniej formy.

    Największa gruszka

    Tradycją święta w Boguchwale jest konkurs dla sadowników na największą gruszkę. W tegorocznej edycji laureatami zostali: Marian Szeliga z Żurawicy k. Przemyśla, któremu udało się wyprodukować gruszkę o masie 1,15 kg i dzięki niej został zwycięzcą, Jerzy Radzimowski z Będziemyśla k. Rzeszowa, Wiktor Sobolewski z Sierzchowa k. Góry Kalwarii i Piotr Miotła z Mielca (fot. 5).

    fot. 1–4 A. Łukawska
    fot. 5 P. Grel