Zwalczanie gryzoni w pomieszczeniach gospodarskich

    Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie

    Zwalczanie szczurów i myszy w pomieszczeniach gospodarskich oraz przechowalniach, sortowniach i magazynach owoców jest trudne, gdyż szkodniki te mają tam nieograniczone ilości smacznego pokarmu i wody, kryjówki chroniące je przed drapieżnikami oraz doskonałe miejsca do gniazdowania.

    Oznaki występowania gryzoni

    W przechowalniach owoców oraz pomieszczeniach gospodarskich mogą przebywać: mysz domowa, szczur wędrowny i szczur śniady, a także zasiedlające pola mysz polna i zaroślowa. Szkodniki te m.in. uszkadzają, zjadają przechowywane owoce; zanieczyszczają przechowywane płody odchodami i moczem (fot. 1); przenoszą około 45 chorób ludzi i zwierząt domowych (m.in. salmonellozę, trychinozę, toksoplazmozę); uszkadzają struktury drewniane (fot. 2), łącza komputerowe i przewody elektryczne.

    Przed przystąpieniem do deratyzacji należy zidentyfikować gryzonie i określić miejsca ich aktywności. Rozmieszczanie trutek lub łapek bez znajomości miejsc, w których występują myszy lub szczury, jest stratą czasu i pieniędzy.

    Gryzonie są najbardziej aktywne tuż po zachodzie słońca i przed wschodem, dlatego najlepsze wyniki może dać dokładna lustracja przeprowadzona w tym czasie. Wówczas szczególną uwagę należy zwrócić na oznaki występowania gryzoni w składach i budynkach, którymi najczęściej są: odgłosy (gryzienia, wspinania się, piski); odchody przy pokarmie, wzdłuż ścian, za przedmiotami; nory: świeże wykopy przy fundamentach, przy ścianach; ścieżki; ślady gryzienia: kawałki drewna przy drewnianych przedmiotach; zapach mysi; widoczne gryzonie. Ponadto należy też sprawdzić miejsca przechowywania płodów (czy nie są zanieczyszczone odchodami); wyszukać nory gryzoni na zewnątrz i wewnątrz budynków; sprawdzić, czy nie jest uszkodzona izolacja poddasza (szczególnie zimą, w rejonach ze szczurem śniadym); czy w budynku nie znajdują się gniazda gryzoni; czy są ślady po „huśtaniu się” wokół przewodów elektrycznych i zawieszonych lin.

    Na terenie i w budynkach gospodarstwa należy wdrożyć integrowaną metodę zwalczania (IPM) gryzoni, gdyż zwalczanie ich tylko za pomocą trutek jest dość trudne. Wykładana trutka może bowiem nie być atrakcyjna dla gryzoni, dlatego mogą one nie pobrać odpowiedniej jej ilości, gdy mają do wyboru różnorodny pokarm. Z drugiej strony, rodentycydy, czyli chemiczne środki do zwalczania gryzoni, stanowią zagrożenie dla zdrowia ludzi i zwierząt domowych.

    Z tych powodów warto wdrożyć IPM i stosować jednocześnie: metody sanitarne; szczelność obiektów; metody bezpośredniego zwalczania szkodników w celu obniżenia liczebności populacji; metody oceny skuteczności ww. zabiegów.

    Metody sanitarne

    W systemie metod integrowanych istotne miejsce zajmują proste, ale ważne ogólnogospodarcze zabiegi higieniczno-sanitarne, które mają na celu niedopuszczenie do rozwoju szkodników wokół (fot. 3) i w budynkach gospodarczych.

    Każde zwierzę, a więc i gryzoń, potrzebuje do życia pokarmu, wody i kryjówki. Stosując odpowiednie metody sanitarne, możemy zmniejszyć dostęp gryzoni do tych źródeł, a tym samym znacznie ograniczyć liczbę szkodników na naszym terenie.

    Jednak nie wytępimy gryzoni tylko za pomocą metod sanitarnych. Mysz domowa może przeżyć w pomieszczeniach z małą ilością pokarmu i wody. Z drugiej strony, zabudowania o niskiej higienie są bardzo atrakcyjne dla gryzoni i do nich ściągają szczury i myszy z całej okolicy (fot. 4). Dlatego należy zadbać m.in. o to, aby wokół budynków był wolny od chwastów pas o szerokości 1 m; utworzyć opaskę z kamieni (żwiru) o szerokości 1 m i głębokości 10–15 cm; usunąć z terenu niepotrzebne przedmioty (złom), które mogą być kryjówkami dla gryzoni. Natomiast wewnątrz budynków należy: worki z produktami przechowywać w szczelnym pomieszczeniu (30 cm od podłogi na paletach, 50 cm od ściany); zlikwidować nagromadzone puste opakowania, stary ekwipunek, materiały budowlane, jeśli znajdują się w pobliżu źródeł pokarmu gryzoni.

    Profilaktyczne zabezpieczenie budynków, czyli działania mające na celu zabezpieczenie budynków mieszkalnych i gospodarskich przed gryzoniami (tzw. szczuroszczelność), dotyczą konstrukcyjnego i technicznego wykończenia budynków w taki sposób, aby udaremnić szczurom wtargnięcie do ich wnętrza, wędrówkę po pomieszczeniach, zdobywanie pokarmu i wody, a zwłaszcza wyszukiwanie bezpiecznych kryjówek i urządzanie gniazd.
    Warto wiedzieć, że młoda mysz domowa przedostanie się przez szparę większą niż 6–7 mm, a szczur – 1,25 cm. Jeżeli ołówek przejdzie przez otwór, to mysz również może się przecisnąć. Aby budynek charakteryzował się dobrą „szczuroszczelnością”, należy w nim zlikwidować wszystkie szpary, nawet te najmniejsze.

    Natomiast szczur kopie nory do głębokości 90 cm. W związku z tym fundamenty powinny być wykonane z dobrej jakości betonu i być przedłużone na taką głębokość. Jeśli tego wcześniej nie uczyniono, wówczas można wydłużyć fundament o dodatkową zaporę w kształcie litery „L”.

    Zadbanie o „szczuroszczelność” budynków, w których przechowuje się, sortuje czy nawet chwilowo magazynuje owoce, jest ważnym zabiegiem prewencyjnym, ale i kosztownym. Wybór rodzaju metody obniżenia liczebności populacji gryzoni należy dostosować do poziomu infestacji. Gdy liczebność gryzoni w przechowalni i wokół niej jest niska, wtedy mogą wystarczyć chwytacze gryzoni (pułapki żywołowne), aby wyłapać szczury lub myszy przychodzące z zewnątrz. Gdy zostaną stwierdzone liczne gryzonie, wtedy należy jak najszybciej zastosować metodę chemiczną: wyłożyć trutkę.

    Metody chemiczne

    Polegają one na stosowaniu preparatów chemicznych powodujących śmierć gryzoni, zwanych rodentycydami. Preparaty te, często bardzo trujące dla ludzi, powinny być stosowane ostrożnie, zgodnie z zaleceniami podanymi na ich etykiecie-instrukcji stosowania. Podczas rozkładania, rozsypywania rodentycydów należy używać odzieży ochronnej, butów i rękawic gumowych; nie jeść, nie pić i nie palić.

    Po pracy należy umyć się wodą i mydłem, wypłukać usta, zmienić odzież. Opróżnione opakowania po preparatach należy składować w sposób uniemożliwiający skażenie otoczenia i następnie zwrócić do hurtowni środków chemicznych.

    Od dawna stosowane są preparaty zawierające fosforek cynku, który jest nanoszony na ziarno pszenicy (np. Ziarno zatrute fosforkiem cynku; Płatki zatrute fosforkiem cynku). Wykazuje on szybkie działanie toksyczne na gryzonie. Preparaty zawierające fosforek cynku należy stosować wtedy, gdy populacja gryzoni w pomieszczeniach jest bardzo liczna. Zaleca się je do zwalczania myszy, które nigdy nie najadają się do syta w jednym miejscu i rzadko wracają do poprzedniego żerowiska. Myszy powinny pobrać pojedynczą, ale skuteczną dawkę trucizny.
    Przed zastosowaniem ziarna pszenicy zatrutego fosforkiem cynku należy wykładać najpierw ziarno niezatrute, aby szczury przyzwyczaić do miejsca wykładania trutki. Po 3 lub 4 dniach należy wystawić zatrute ziarno.

    Mniej dla nas niebezpieczne są rodentycydy zawierające antykoagulanty, jak np. warfarynę, brodifakum, bromadiolone. Są one stosowane w bardzo małych dawkach i wywołują śmierć gryzoni w wyniku krwawień wewnętrznych. Antidotum na truciznę jest witamina K1. Ponieważ te trutki zawierają bardzo mało trucizny, dlatego nie wywołują u gryzoni odruchu obawy przed trutką i nie ma potrzeby wykładania niezatrutych przynęt, zanim zastosowany zostanie rodentycyd. Zabijają gryzonie po kilku lub kilkunastu dniach.

    Świeże trutki z antykoagulantem powinny być wykładane tak długo, jak trwa żerowanie gryzoni, co najczęściej wynosi 2 tygodnie. Antykoagulanty stosuje się na początku programu zwalczania gryzoni, po zastosowaniu rodentycydów, które nie zawierają antykoagulantów, oraz w zabiegach prewencyjnych.

    Należy pamiętać, że gryzonie, które osiedliły się w budynkach na terenie gospodarstwa, nie przemieszczają się daleko w celu poszukiwania pokarmu, ponieważ jest go tam pod dostatkiem. Dlatego trutki należy umieszczać w miejscach, gdzie myszy lub szczury są aktywne.

    Gryzoniobójcze bloczki woskowe lub pastę w saszetkach należy umieszczać w norach lub przy norach, tuż przy miejscach ich regularnego żerowania, albo na drodze między gniazdem a pokarmem.

    Gryzonie licznie występujące w gospodarstwie najszybciej zniszczymy, stosując kombinację różnych metod zwalczania szkodników jednocześnie wewnątrz i na zewnątrz budynków.

    Na zewnątrz budynków

    W celu wykrycia nor gryzoni należy 1, 2 razy w miesiącu przeprowadzić dokładną inspekcję terenu i budynków. Aby upewnić się, czy nory te są czynne, należy wejścia do nich delikatnie przykryć, np. suchą trawą, i następnego dnia sprawdzić, czy gryzoń je odkrył. Jeśli nora jest zajęta przez szczura, należy w niej umieścić trutkę: granule, rozerwany pakiet z granulatem, sypką trutkę (tylko w suchych miejscach!) lub pokruszony bloczek woskowy. Trutkę w dawce 0,2 kg na norę należy umieścić jak najgłębiej w tunelu wykonanym przez gryzonia. Nor z zadaną trutką nie wolno przydeptywać przez tydzień, dopiero po 7–10 dniach należy je przydeptać i po dobie sprawdzić, czy nadal są czynne. Jeśli znajdują się w nich żywe gryzonie, wówczas w norze musimy ponownie umieścić trutkę. Nory, do których wkładany jest rodentycyd, należy monitorować przez 3 tygodnie.

    Nie należy wykładać trutek w miejscach, do których łatwy dostęp mogą mieć dzieci i zwierzęta domowe (np. bezpośrednio na powierzchnię gleby wokół budynków lub w tackach na podłogę).

    Pomiędzy norą gryzonia a jego pokarmem można też ustawić karmnik deratyzacyjny z trutką (fot. 5). Karmniki należy rozmieścić co 15–30 m wokół ogrodzenia (pierścień/bariera I) i wokół każdego budynku (pierścień/bariera II). Stanowić będą one podstawę do wdrożenia stałego programu ochrony gospodarstwa przed gryzoniami. Aby umieszczona w nich trutka była pobierana przez gryzonie, należy obniżyć neofobię szczurów. W tym celu trzeba usunąć źródła pokarmu, zamontować karmniki na stałe i wybrać odpowiednią formulację preparatu.

    Należy pamiętać, że rodentycydy w proszku (lub jako pianka) są tanie, ale i niebezpieczne. Mogą być zawleczone np. do przechowywanych owoców. Przynęta w formie granulatu również może być rozwleczona po terenie.

    Najlepszą i najbardziej bezpieczną formą użytkową rodentycydu jest bloczek woskowy umocowany „na drucie” w karmniku deratyzacyjnym.
    W każdym z karmników deratyzacyjnych należy umieścić 1–3 bloczki trutki. Po miesiącu, a w miejscach wysokiej aktywności gryzoni – nawet co tydzień, trzeba ocenić pobór trutki przez gryzonie i oszacować, ile wyłożonego rodentycydu ubyło (w procentach lub w gramach). Karmniki, w których stwierdzono ubytek trutki, należy uzupełniać tak często, aby nie było przypadków wczesnego i całkowitego jej wyjedzenia przez gryzonie. Działania te, zgodnie z Dobrą Praktyką Produkcyjną i Dobrą Praktyką Higieniczną (GMP/GHP), należy dokładnie dokumentować.

    Wewnątrz budynków

    Najpierw należy przeprowadzić dokładną inspekcję wszystkich pomieszczeń budynków gospodarczych i wyszukiwać nory w podłodze, ścianach, suficie (szczególnie, gdy jest on ocieplany, fot. 6). Jeśli znajdziemy nory, należy w każdej umieścić po 2 lub 3 kostki trutki nawleczone na drut, aby szczury nie zabrały ich i nie przeniosły np. do miejsc, gdzie porzucone mogą stanowić zagrożenie dla zdrowia zwierząt. Nawleczone na drut „kostki” łatwo też można wyciągnąć z nory, sprawdzić pobór trutki, a następnie wymienić ją lub uzupełnić.

    Ocieplane sufity i attyki chętnie zasiedlane są przez gryzonie „sufitowe”. Zastępują one te szczury i myszy, które wygubiono przy podłodze.
    Zwalczanie gryzoni zasiedlających część sufitową budynków nie jest łatwe, gdyż do wielu miejsc i przestrzeni nie mamy dostępu. Tam, gdzie jest to możliwe, należy w miejscach aktywności gryzoni rozmieszczać saszetki granul lub bloczki rodentycydu (przy zwalczaniu myszy – w odległości 2,5–3,0 m, a w przypadku szczurów – co 7,5–15 m).

    Jeśli pomieszczenie jest zasiedlone przez liczne gryzonie, wtedy należy zadbać o mniejsze odległości pomiędzy punktami trucia. Wyłożone trutki należy sprawdzać co tydzień, a ich ubytki uzupełniać do czasu ustania pobierania.

    W przechowalniach, sortowniach, magazynach

    W tych budynkach najważniejszym szkodnikiem jest mysz domowa. Mysz ta żeruje „nerwowo”, w wielu miejscach w ciągu nocy. Nie najada się do syta na jednym stanowisku. Dlatego przy jej zwalczaniu ważne jest, aby w budynku umieścić dużo karmników (pojemników) z małą ilością trutki. Należy je rozstawić wzdłuż ścian pomieszczenia (co 2,5 m), w przejściach, szczególnie tam, gdzie stwierdzono aktywność szkodnika. Należy pamiętać, aby stosować mniejsze ilości rodentycydów jednodawkowych, a większe ilości rodentycydów wielodawkowych. Ilości wykładanych preparatów powinny być zgodne z zaleceniami podanymi na etykiecie-instrukcji stosowania danego preparatu. Nie należy jednak umieszczać pakietów z granulami i bloczków bez zabezpieczenia na występach, z których mogą spaść.

    W przejściach i na powierzchni podłogi przy wejściu i wyjściu z obiektu należy zainstalować stałe karmniki deratyzacyjne (przy zwalczaniu mysz co 2,5–3,0 m, a w przypadku gubienia szczurów – co 7,5–15 m jeden od drugiego). Wyłożoną trutkę należy kontrolować co tydzień, a jej ubytki uzupełniać. Trutkę (bloczek woskowy lub rodentycyd w formie pasty) należy wymienić, jeżeli jest zawilgocona, zakurzona, spleśniała lub stęchła. Jeśli wyłożenie trutki daje wyniki pozytywne (czyli jest pobór), karmniki należy sprawdzać co 2 tygodnie.

    W pomieszczeniach z małą aktywnością gryzoni trutkę można wykładać tylko tam, gdzie stwierdzono ich aktywność, a jednocześnie należy ograniczyć szkodnikom dostęp do innego pokarmu.

    Jeśli nie mamy wystarczającej liczby karmników deratyzacyjnych, wtedy możemy zastosować rotacyjne ich przemieszczanie. Wówczas w każdym karmniku umieszczamy po 0,5–1,0 kg trutki z antykoagulantem jednodawkowym i rozstawiamy je wzdłuż ścian i przejść w odległości 30 m jeden od drugiego. Co 3 dni karmniki przesuwamy o odległość 2,5 m, np. zgodnie z kierunkiem wskazówek zegara. W ten sposób każdej mysiej rodzinie podajemy trutkę „pod nos”. Metoda ta nie jest skuteczna tylko przy bardzo silnej infestacji pomieszczeń.

    Zabicie kilku gryzoni jest sprawą prostą, natomiast zmniejszenie populacji o połowę wymaga już dobrze przeprowadzonej akcji, a likwidacja całkowita jest możliwa tylko po dokładnym zaplanowaniu i wykonaniu deratyzacji przez odpowiednio doświadczony i przeszkolony personel, dobrze znający życie i „zwyczaje” gryzoni.

    fot. 1–6 S. Ignatowicz