20-lecie działalności TRSK

    Plantpress Sp. z o.o.

    Jubileuszowe posiedzenie z okazji 20-lecia działalności Towarzystwa Rozwoju Sadów Karłowych zorganizowano 21 listopada 2009 roku w Auli Kryształowej SGGW w Warszawie. Spotkanie zgromadziło ponad 250 osób, w tym członków i sympatyków TRSK, przedstawicieli władz państwowych, organizacji ogrodniczych i rolniczych, naukowców zaangażowanych w rozwój polskiego sadownictwa oraz firm handlowo-usługowych działających w tej branży.

    Uroczystość rozpoczęła się od przekazania na ręce przewodniczącego zarządu TRSK profesora dr hab. Eberharda Makosza sztandaru ufundowanego przez sponsorów (fot. 1). Następnie poczet honorowy złożony z młodego pokolenia członków (Agnieszka Porzak, Barbara Lipnicka oraz Dominik Woźniak) przeniósł sztandar w centralne miejsce Auli Kryształowej.

    Dwie rewolucje

    Profesor dr hab. Eberhard Makosz rozpoczął posiedzenie od przedstawienia działalności TRSK. Według profesora Makosza, polskie sadownictwo przeżyło po II wojnie światowej 2 rewolucje. Pierwsza, którą zainicjowała nauka sadownicza, rozpoczęła się po 1965 roku i trwała 10 lat. Jej efektem była wymiana w sadach drzew wysokopiennych na niskopienne.

    Drugą rewolucję poprowadzili producenci i była związana z działalnością TRSK powołanego pod tą nazwą 8 listopada 1989 roku. Po 1981 roku sadownicy uzyskali możliwości podróżowania na Zachód i przyjrzenia się tamtejszemu sadownictwu. Zobaczyli m.in.,  że jabłonie na podkładce ‘M9’ dominują w sadach holenderskich, niemieckich, włoskich czy austriackich. Polscy sadownicy nie byli jednak pewni, czy taki system sprawdzi się w naszym kraju. Wdrożeniem i upowszechnieniem produkcji jabłoni na karłowych podkładkach miało się zająć właśnie TRSK. Mimo wielu początkowych obaw, okazało się, że dokonany wybór – sady z 2-4 tys. drzew na hektar i koroną wrzecionową – był trafny. Obecnie taki model sadu jabłoniowego dominuje nie tylko w Polsce i w Europie, ale także w USA, Chinach i innych ważnych regionach produkcji tego gatunku na świecie. Dzięki działalności TRSK Polska stała się największym europejskim producentem jabłek. Warto przypomnieć, że 20 lat temu wielkością zbiorów jabłek wyprzedzali nas np. Węgrzy. Obecnie kraj ten importuje 200 tys. ton jabłek rocznie, podczas gdy Polska eksportuje ich  800 tys. ton  (dane z 2008 r.).

    TRSK przyczyniło się także do rozpropagowania programów nowoczesnej uprawy śliw i czereśni, głównie dzięki organizacji wyjazdów szkoleniowych do Niemiec. Od 1989 roku TRSK organizuje coroczne międzynarodowe seminaria sadownicze w Limanowej, od 1995 roku – konferencje w Lublinie, a od 1989 roku – coroczne spotkania u czołowych polskich producentów. W 2004 roku udało się przeprowadzić w Lublinie jedną z najważniejszych imprez branżowych na świecie – kongres Prognosfruit. Poprzez TRSK Polska stała się członkiem dwóch prestiżowych organizacji sadowniczych na świecie – WAPA (World Apple and Pear Association, czyli Światowego Stowarzyszenia Producentów Jabłek i Gruszek) oraz IFTA (International Fruit Tree Association, czyli Międzynarodowego Towarzystwa Uprawy Drzew Owocowych).Towarzystwo wydało także 2 książki i 9 broszur o tematyce sadowniczej, a na bieżąco współdziała z polskim resortem rolnictwa. Jest członkiem Rady Gospodarki Żywnościowej przy MRiRW.

    Polska na świecie

    Profesor E. Makosz podkreślał, że: „na naszych sadach wzorują się już sadownicy z Rosji, Ukrainy czy Białorusi. Polska przyczynia się do rozwoju sadownictwa na Wschodzie. Czy to jest konkurencja? Ja bym się jej nie bał. Zanim zmiany w tych krajach zaczną być odczuwalne minie jeszcze wiele lat”.

    Polscy sadownicy zrzeszeni w TRSK zwiedzają od kilku lat najważniejsze rejony sadownicze świata podczas wyjazdów szkoleniowych. Odwiedzili wspólnie Chile, RPA, Australię i Nową Zelandię, USA, kraje Europy Wschodniej, Indie oraz Japonię. Takie wyjazdy są nie tylko okazją do przekonania się o miejscu Polski w światowym rankingu sadowniczym, ale i propagowania informacji o naszym kraju za granicą. Profesor Makosz stwierdził, że „nie zna sadowników z żadnego innego kraju, którzy zwiedzaliby tyle państw w tak dużej grupie. Dodał, że te wyjazdy uświadomiły mu”, że „w Polsce mamy już ponad 20 gospodarstw na najwyższym światowym poziomie. Takich producentów nie było u nas jeszcze 5 lat temu”.

    Gratulacje, nagrody i nowe wyzwania

    Podczas uroczystego posiedzenia zasłużonym członkom TRSK przyznano także medale „Zasłużony dla Rolnictwa”. Wręczyli je obecni w Warszawie dr Marek Cieśliński, przedstawiciel Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Mirosław Maliszewski – poseł na Sejm i prezes Związku Sadowników RP. Ten ostatni mówił, że „20-lecie to także czas wyznaczania nowych kierunków. Trzeba podtrzymywać pozycję polskiego sadownictwa na świecie. Musimy produkować może już nie więcej, ale coraz lepiej.”

    Gratulując Towarzystwu, prof. dr hab. Kazimierz Tomala powiedział m.in., że „mieliśmy szczęście mieć osoby z wizją sadownictwa i które tę wizję umiały realizować. Wiadomo, że wszystko zależy od ludzi. Profesor Makosz miał szczęście do ludzi ponadprzeciętnych, ale bez niego ich by nie było”. Symboliczne kryształowe jabłko – symbol uznania Instytutu Sadownictwa i Kwiaciarstwa w Skierniewicach wręczył prof. Makoszowi profesor Augustyn Mika (fot. 2). Piotr Kaczor, prezes Stowarzyszenia Polskich Szkółkarzy podkreślał, że „20 lat działalności to szmat czasu, bo zwykle polskie organizacje działają krótko i kłótliwie”.

    Profesor Makosz dziękował za wszystkie gratulacje dla organizacji, którą kieruje. Szczególnie podziękował też swojej żonie Zofii, bez której tyle by nie zdziałał. Prosił zgromadzonych o pomoc w wyznaczeniu dalszych kierunków działania TRSK. Dodał, ze „dla kolejnej rewolucji w polskim sadownictwie nie widzi już miejsca. Typu sadu, który obecnie dominuje zmieniać już nie trzeba. Należy jednak wciąż pracować, nad jakością owoców, gdyż tych o niskiej jakości jest wciąż zbyt dużo.”

    fot. 1-2 W. Górka