Minister o testach u Ukraińców i kwarantannie

zbiory 2020

Dzisiejszym gościem cotygodniowego magazynu Tydzień emitowanego na antenie TVP1 był minister rolnictwa, Jan Krzysztof Ardanowski. Minister wyjaśniał, jak ma przebiegać kwarantanna pracowników z Ukrainy w gospodarstwach i dlaczego będą wykonywane testy.

Sytuacja pod względem walki o pracowników jest dramatyczna. Kraje próbują wręcz podbierać sobie pracowników z uboższych części Europy – Rumunii czy Ukrainy. Minister podkreślił jednak, że nie możemy jednak zapominać o zagrożeniu dla Polski, jakie niesie kontakt z pracownikami z innych krajów. Środowisko wiejskie jawiło się do tej pory jako bezpieczna przestrzeń, ale czy tak pozostanie po sprowadzeniu tysięcy obcokrajowców? Koszty walki z pandemią są bardzo wysokie. Nie można tego zaprzepaścić sprowadzając ludzi, którzy zmagają się z jeszcze gorszą sytuacją w swoim kraju i mogą przenieść ową zarazę do nas –  wyjaśnił Jan Krzysztof Ardanowski.

Minister dodał, że Ukraińcy mogą legalnie przyjeżdżać do Polski korzystając z wiz w konsulatach, które są znacznie tańsze niż w innych krajach Europy zachodniej. Będą docierać do kraju poprzez transporty ukraińskie, ewentualnie będą odbierani spod granicy przez polskich rolników, co jest znacznym ułatwieniem, które nie występuje w innych grupach zawodowych. Potwierdził, że przed wjazdem do Polski będą skontrolowani pod względem temperatury, po czym w ciągu 24 godzin muszą się znaleźć na terenie gospodarstwa rolnego. Tam będą sprawdzani przez policję i inspektorat sanitarny, czy nie kontaktują się z lokalną społecznością, za co będzie odpowiadał rolnik, który ich zaprosił.

Co z testami dla obcokrajowców?  

Minister w programie Tydzień potwierdził, że do wykonania są dwa testy, jeden w pierwszym dniu i drugi nie wcześniej jak po siódmym dniu. Przybyszy w Ukrainy obowiązuje 14-dniowa kwarantanna, którą muszą odbyć na terenie gospodarstwa, jednak będąc tam mogą już pracować, co jest kolejnym ułatwieniem w dziale rolnictwa. Trzeba natomiast pamiętać, że nie mogą mieć oni kontaktu ani z rodziną rolnika, ani ze społeczeństwem danej miejscowości. Wcześniej okres ten musieliby spędzić w izolatoriach, zamkniętych hotelach, czy innych miejscach odosobnienia, a kosztami byłby obciążony rolnik. Ponadto na polu powinni oni pracować z zachowaniem reguł bezpieczeństwa. Najlepszym rozwiązaniem byłoby podzielenie pracowników na 10-osobowe grupy, co zmniejszyłoby ryzyko i w razie konieczności jedynie mała grupa trafiłaby do szpitala – tłumaczy minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski.

Czy rolnicy mogą liczyć na pomoc finansową ze strony państwa, jeśli chodzi o testy dla Ukraińców?

Państwo płaci za testy dla Polaków weryfikując ich stan zdrowia, natomiast jeśli chodzi o przybyszy zza granicy owe testy musi zapewnić rolnik. – Walczymy o utrzymanie służby zdrowia, walka z wirusem pochłania miliardy złotych. Będziemy ograniczać wynagrodzenia, nie tylko w sferze gospodarczej, ale także urzędniczej. Jak więc wytłumaczyć, że brakuje pieniędzy na walkę z pandemią, a państwo opłaca testy dla obcokrajowców, którzy przyjeżdżają w celach komercyjnych? – wyjaśnia minister rolnictwa. Warto także wspomnieć, że są poszukiwane dodatkowe rozwiązania, które pomogą rolnikom będącym w najgorszej sytuacji finansowej zrekompensować choć część kosztów. Jedno jest pewne, obecne złagodzenia pozwalają mieć nadzieję, jednak nie możemy być pewni jak wielu obcokrajowców skorzysta z owych rozwiązań i czy uda się nam zebrać plony.

Praca przy zbiorach powinna być atrakcyjna dla Polaków. Wszyscy Ci, którzy stracili pracę przez pandemię, są na urlopach, czy też młodzież mogą podjąć się pracy na plantacjach. Wynagrodzenia stają się coraz bardziej atrakcyjne, a zapotrzebowanie na pracowników wciąż rośnie.. Pomagając rolnikom nie tylko zarobimy, ale także pomożemy złagodzić kryzys wywołany koronawirusem.

Źródło: Tydzień

1 KOMENTARZ

  1. jestem w szoku rzad swoje . sanepid swoje a policja swoje .minister ardanowski mowi ze ukraincy moga na kwarantannie pracowac na terenie gospodarstwa . sanepid tez a policja straszy karami jezeli ukraincy wyjda w pole . kto tu kim rzadzi . kazdy robi co chce aby ukarac rolnika. niech rzad wreszcie zajmie sie ta sprawa a co do pracownikow polskich to nie maja ochoty pracowac w polu .

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Wpisz treść komentarza
Wpisz swoje imię