Ile mamy jabłek? Ile zbierzemy jabłek – dyskusja sadowników

straty po przymrozkach w sadach 2020

Prognozy zbiorów, stany magazynowe, szacowanie szkód czy ilości zebranych w danym roku owoców, to wśród sadowników tematy burzliwie dyskutowane. Wśród zagadnień związanych z oceną plonów, zarówno tą tonażową jak i jakościową krąży bardzo wiele zdań również w tym sezonie. Często zupełnie odmiennych. Tak jest też teraz, gdy wchodzimy w okres wzrostu zawiązków. Wszyscy zainteresowani mogą się spotkać w sieci z całkowicie różnymi opiniami co do sytuacji w sadach.

Nie ulega wątpliwości, że szkody wyrządzone przez tegoroczne przymrozki są znaczne. Nadal ciężkie do oszacowania, ale niepodlegające dyskusji. W tym miejscu możemy się po raz pierwszy spotkać z rozbieżnymi opiniami na temat tegorocznych plonów.

Podczas gdy jedni przekonują o rekordowo niskich plonach, często mniejszych, niż w ubiegłym sezonie, inni głośno mówią o plonie większym niż rok temu. Co ciekawe, tak rozbieżne opinie panują wśród sadowników nawet z sąsiednich gmin. Pierwsi wstawiają na swoje społecznościowe konta zdjęcia zdeformowanych zawiązków. Drudzy informują o konieczności przerzedzania i niesamowitym wręcz zawiązaniu niektórych odmian. To potwierdza ogólną opinię, że tegoroczne przymrozki wyrządziły bardzo zróżnicowane straty.

Na pierwsze szacunki przyjdzie nam jeszcze poczekać. Nieco więcej o globalnej sytuacji dowiadywaliśmy się z konferencji Prognosfruit. Najbliższa edycja niestety dopiero w 2021 roku w Belgradzie. To z powodu Covid-19. Niemniej, o szacunkach z pewnością dowiemy się ze strony WAPA.

Większość sadowników jest zdania, że potrzebujemy bardziej dokładnego systemu prognozowania zbiorów. Niezależnie czy będziemy mieli rekordowo mały czy rekordowo duży plon. Są również odmienne zdania. Co prawda w zdecydowanej mniejszości, ale niektórzy uważają, że szacowanie nie jest potrzebne, a ceny i zbyt jak zawsze ustali „niewidzialna ręka rynku”.

Częstym powodem dyskusji i sporów jest szacowanie, i dane dotyczące stanów magazynowych. W tym wypadku zdania są również podzielone. Znajomość zasobności krajowych chłodni może pomóc w efektywnym handlu czy podejmowaniu dobrych decyzji. Są również tacy sadownicy, według których jest to zbyteczne. Ich zdaniem operowanie danymi i nagłaśnianie ich służy spekulacjom.

Na razie nie sposób określić, ile jabłek zbierzemy w tym roku. Rozbieżne zdania sadowników co do jesiennych zbiorów pokazują, jak bardzo lokalne szkody wyrządziły wiosenne anomalnie pogodowe. Niestety, są już w naszym kraju sadownicy, którzy w maju mówią o stratach i małej produkcji z powodu … gradu.

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Wpisz treść komentarza
Wpisz swoje imię