Sekatory z obrotowymi rączkami nadal mało popularne

sekator z obrotową rączka

Wśród sekatorów jednoręcznych rozróżniamy przede wszystkim te kowadełkowe i nożycowe. Od kilku lat producenci oferują także sekatory z obrotową rączką. Jednak stosunkowo małe grono użytkowników korzysta z tego rozwiązania.

Główna zaleta jaka płynie z użytkowania tego rozwiązania, to mniejsze zmęczenie i mniejsze zniszczenie dłoni. W przypadku obrotowej rączki, rusza się ona podczas cięcia razem z naszymi palcami, przez co nie obcieramy skóry. Przy wielogodzinnym używaniu nie pojawiają się na dłoniach również odciski, a praca jest bardziej komfortowa.

Narzędzia tego typu nie są jednak zbyt popularne wśród polskich sadowników. Osoba przyzwyczajona do standardowej rączki, po pierwszym kontakcie z opisywanym narzędziem może mieć problem z przystosowaniem się do nowego trybu pracy. Można odnieść wrażenie, że sekatora nie da się utrzymać w dłoni lub że jest w jakiś sposób źle skonstruowany, to jednak wyłącznie kwestia przywyknięcia.

Sadownicy, którzy użytkują obrotowe rączki przyznają, że podczas pierwszych godzin pracy narzędzie wypadało im z ręki. Jednak po dniu lub dwóch, gdy przyzwyczaili się do nowego narzędzia, przyznają jego wyższość nad standardowymi rączkami.

Sprzedawcy i właściciele sklepów ogrodniczych mówią o stosunkowo małej popularności i niskiej sprzedaży tytułowych sekatorów. Jednak Ci, którzy ich używają nie wróciliby do tradycyjnego rozwiązania. Należy dodać, że sekatory z obrotowymi rączkami są nieco droższe od tych samych, standardowych modeli. Do produkcji potrzebne jest nieco więcej materiałów, części i pracy. W związku z tym różnica w cenie wynosi od 30 do 50 zł na sztuce.

Macie jakieś doświadczenia z takim sprzętem?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Wpisz swoje imię
Wpisz treść komentarza

Polityka Prywatności