Nowy sposób na łamiące embargo firmy

Federalna Służba Celna Rosji (FSC) podała, że tylko w pięciu pierwszych miesiącach tego roku z terenu Białorusi napłynęło na rynek rosyjski ponad  955 tys. ton żywności – z tego 855 tys. ton z krajów objętych embargiem, w tym i z Polski. O tym handlu powszechnie wiadomo – i u nas, i na Białorusi, i w Rosji.

 

Ci sami celnicy z FSC szacują, że bratnia Białoruś zarobiła w ciągu trzech lat obowiązywania embarga setki milionów dolarów. Niedawno sporządzili oni „czarną listę” 29 rosyjskich firm handlujących „białoruskimi” towarami łamiącymi przepisy embarga. Firmom tym zablokowano rachunki, by nie mogły płacić kontrahentom w przemycie, rosyjskie instytucje, które certyfikowały działalność tych firm zostały już pozbawione praw do akredytowania działalności gospodarczej lub przeprowadza się w nich kontrole. Tylko w 2015 r. przedsiębiorstwa z listy 29 firm zapłaciły Białorusinom prawie 126 mln dolarów.
Przyszłość pokaże, czy ten administracyjny krok pójdzie w stronę, jaką zaplanowały władze. Dotąd najgroźniejsza była dla firm łamiących embargo kontrola fito sanitarna i weterynaryjna. 28 sierpnia Rossielhoznadzor poinformował, że realizując ukazy prezydenta FR zatrzymał 17 281 ton produktów pochodzenia roślinnego, z czego zutylizowano 17 139 ton. 
Według danych Ministerstwa Rolnictwa FR w 2016 r. import żywności kosztował Rosjan 25 mld dolarów (trzy lata wcześniej – 43 mld USD). Minister A. Tkaczow potrzebuje – jak powiedział w niedawnym wywiadzie dla RBK – jeszcze 10 lat embarga, by kraj osiągnął pełna samowystarczalność żywnościową. Ocenia on, że w ubiegłym roku kraj osiągnął 70% pokrycia swoich potrzeb w zaopatrzeniu w owoce posadzono prawie 30 tys. hektarów nowych sadów, w bieżącym ma być posadzonych jeszcze 15,6 tys. ha. W warzywach szklarniowych (głównie pomidor) pokrycie to wynosi – zdaniem ministra rolnictwa – około 50%. W bieżącym roku spodziewane są zbiory na poziomie 930 tys. ton, a zapotrzebowanie jest szacowane na 1,8 mln ton. 
Inwestycje w sektorze rolniczym trwają i za 10 lat Rosja będzie już innym krajem – zapewnia A. Tkaczow.
 
za: rbk.ru, rp.pl 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Wpisz swoje imię
Wpisz treść komentarza

Polityka Prywatności