Co dalej z Owocem Sandomierskim? Wraca sprawa głośniej upadłości…

Głośna sprawa upadłości jednej z największych w Polsce grup producenckich w dalszym ciągu bulwersuje środowisko.
 

Sandomierska prokuratura od dłuższego już czasu, na wniosek grupy poszkodowanych sadowników, prowadzi postępowanie m.in. w sprawie: „nadużycia przez osoby zarządzające sprawami finansowymi i gospodarczymi Spółki Grupa Sadownicza Owoc Sandomierski Sp. z o. o. w Bilczy – poprzez nadużycie i niedopełnienie obowiązków w okresie od bliżej nieustalonej daty w 2015 do 31.12.2016, co spowodowało wielką szkodę majątkową w wysokości 61 997 515, 66 zł na szkodę Spółki Grupa sadownicza Owoc Sandomierski Sp. z o. o. w Bilczy – tj o przestępstwo z art. 296 § 1 kk w zw. z art. 294 § 1kk” oraz „…- w okresie od bliżej nieustalonej daty w 2015 do 31.12.2016 w celu osiągnięcia korzyści majątkowej od niekorzystnego rozporządzenia mieniem w łącznej kwocie  6 446 184,50 udziałowców Spółki Grupa sadownicza Owoc Sandomierski Sp. z o. o. w Bilczy…”. 

Jak poinformował nas przedstawiciel poszkodowanych, wygląda na to, że sprawa ruszyła do przodu. Już w marcu prokurator prowadząca sprawę zleciła przesłanie dokumentacji finansowej Owocu Sandomierskiego do powołanego w tym celu zespołu biegłych z zakresu księgowości. Biegli w swojej ekspertyzie mają odnieść się do 14 zagadnień interesujących prokuraturę, dotyczących miedzy innymi oceny stanu finansowego spółki w latach 2010-2016, prawidłowości (pod względem ekonomicznym) podejmowanych przez zarząd decyzji finansowych i inwestycyjnych.

Pod lupę ekspertów mają także trafić sposoby rozliczania dostawców, sprzedaż pojazdów i wózków widłowych czy decyzja o przystąpieniu do Spółki Owoc Okey. Prokuratura chciałaby także poznać, kiedy (na podstawie istniejącej dokumentacji finansowej) ówczesny zarząd posiadł wiedzę o niewypłacalności Owocu Sandomierskiego i czy ,decyzje prezesa i jego współpracowników mogły bezpośrednio wpłynąć na pogorszenie się sytuacji spółki, a w konsekwencji doprowadzić do jej upadłości.

Ze względu na bardzo duży zakres materiału oraz skomplikowanie całej sprawy biegli będą potrzebowali sporo czasu na odniesienie się do wszystkich pytań przesłanych przez prokuraturę. Należy jednak wierzyć, że ta sprawa znajdzie końcu rozwiązanie – tym bardziej, że jak zapewniają nas poszkodowani sadownicy, na pewno jej nie odpuszczą. W kontekście zbliżających się rekordowych zbiorów temat kondycji grup producenckich znów powróci. Niestety na razie wygląda że nowoczesne obiekty w Bilczy znów mogą być puste…

AP

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Proszę podać swoje imię
Wpisz swój komentarz

Polityka Prywatności