Francja: Popytu na truskawki nie ma, dlatego nie ma problemu z pracownikami

zbiór truskawek 2020

Od kilku dni dużo dyskutuje się o dostępności siły roboczej. Wielu martwi się, że nie będzie miał kto zrywać owoców. Niestety, okazuje się, że sytuacja może rozwiązać się sama. We Francji nie ma problemu z siłą roboczą… bo na truskawki nie ma zamówień. Muszą zostać na krzakach.

Rozpoczął się sezon truskawkowy we Francji, a sytuacja tamtejszych producentów jest bardziej skomplikowana niż kiedykolwiek. Popyt jest znikomy. W miniony poniedziałek ogłoszono nowe obostrzenia dotyczące bezpieczeństwa i w sklepach jest coraz mniej osób. Zamknięcie rynków i targowisk dodatkowo pogorszyło sprawę.

Ze względu na niepewną sytuację producenci zbierają tylko tyle truskawek, na ile mają potwierdzone zamówienia. Z pewnością duża część truskawek będzie musiała zostać na krzakach, ponieważ popyt jest zbyt mały.

Dla portalu freshplaza wypowiada się jeden z producentów deserowych truskawek. Twierdzi, że ze względu na niski popyt, nie odczuwa braku pracowników. „Producenci nie potrzebują wielu zbieraczy, a zamknięcie granic, które uniemożliwia zagranicznym pracownikom przyjazd do Francji, nie ma w tej chwili żadnych konsekwencji. Ma to raczej konsekwencje dla platform dystrybucyjnych, w których codziennie odnotowuje się nowe nieobecności”. Producent sądzi, ze problemy pojawią się przy zbiorze owoców pestkowych.

Sądzicie, że taki scenariusz jest u nas prawdopodobny?

 

Źródło: freshplaza