Podaż, popyt, konkurencja – czyli jak zarobić na handlu owocami

Umowy kontraktacyjne – przedziały cenowe
fot. gov.pl

Widoczny popyt na owoce w tym roku skutkuje powstaniem wielu nowych firm pośredniczących w handlu owocami. W zagłębiu grójeckim trend ten jest doskonale widoczny.

Specyfika tej działalności jest taka, że w latach mniej urodzajnych, takich jak 2019, praktycznie każdy, nawet jako nowa firma, wjeżdża na zakład i sprzedaje. W roku ubiegłym żaden nowy pośrednik raczej nie miałby wstępu na przetwórnie.

Te młode firmy oferują ceny, które niemal codziennie są wyższe – nawet o 10 czy 20 groszy. Widać to na przykładzie wiśni …Chcą przyciągnąć do siebie sadowników. Windują cenę w górę z korzyścią dla sadownika. Zwiększają także konkurencję.

Więksi pośrednicy komentują sytuacje pytaniem. „Czemu te nowe firmy nie wzięły się za handel w ubiegłym roku?” Roku, w którym były limity, awizacje przesuwały się o 12 czy nawet 24 godziny, a 30%, 40% czy 50% owoców na samochodzie przeklasyfikowywano w sort poza wyborem.

Karol Pajewski

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Wpisz swoje imię
Wpisz treść komentarza

Polityka Prywatności