Czy transparentność w ofertach handlu jabłkami jest potrzebna?

gala must

Sprzedam/kupię. To pierwsze słowa niemal wszystkich ogłoszeń w branży sadowniczej. Niezależnie od tego, których ogłoszeń jest więcej, to nadal przy większości ogłoszeń nie widnieje cena. Brak transparentności jest zauważalny. 

Przeanalizowaliśmy po 100 losowych ogłoszeń kupna i sprzedaży jabłek deserowych w Internecie. W zestawieniu tym gorzej wypadają kupujący. Wśród ogłoszeń kupna jabłek, zaledwie przy 7% ofert widnieje cena. Szczegółów, oczywiście, można się dowiedzieć pod wskazanym numerem telefonu.

Nieco lepiej kwestia ta wygląda wśród sprzedających, których zdecydowana większość to sadownicy. W tym wypadku 25% ogłoszeń ma podaną, oczekiwaną cenę sprzedaży.

Zdaniem wielu sadowników cenom jabłek towarzyszy zbyt duża tajemniczość. Nie inaczej jest w grupach producenckich. Informacje, chociaż nie tajne, nie są specjalnie upubliczniane. Tu jednak należy wspomnieć o grupach, które na przykład w mediach społecznościowych udostępniają co tydzień swoje aktualne cenniki. Tak robi na przykład grupa Hit-Pol z Lewiczyna.  

Podawanie cen, wymagań i oczekiwań bez wątpienia znacząco ułatwiłoby wszystkim handel. Kupujący wiedząc jakie odmiany chcą kupić oraz ile mogą zapłacić, szukaliby wyłącznie interesujących ich ofert. Ponadto zajęłoby im to mniej czasu. Sprzedający natomiast w ciągu kilkudziesięciu minut mogliby przejrzeć na przykład oferty i wymagania z kilkunastu grup i zadzwonić tam, gdzie można swoje jabłka sprzedać najlepiej.

Z drugiej strony, jawne podawanie cen w ofertach kupna i sprzedaży nie jest obowiązkiem. Czy z biegiem czasu opisywana kwestia w naszym sadownictwie będzie się zmieniać? 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Wpisz swoje imię
Wpisz treść komentarza

Polityka Prywatności