Balkon sadowniczy – jak sprawdza się w gospodarstwie?

cięcie sadu

Każda z konstrukcji ma swój cel i sprawdza się lepiej w innych warunkach. Chociaż balkony sadownicze nie sprawdzają się przy zbiorach, dużo lepiej wypadają przy cięciu. Macie doświadczenia z jego użytkowaniem?

Za kilka tygodni wejdziemy w okres cięcia zimowego. Do ciecia górnych partii koron zdecydowana większość sadowników używa od wielu lat platform sadowniczych. Jeśli chodzi o samo cięcie zimowe warto zastanowić się nad balkonem sadowniczym – tańszą i mniejszą alternatywą.

To proste i tanie urządzenie można uznać za uproszczoną wersję platformy. Balkony mogą być przyczepiane zarówno do TUZ-a ciągnika, jak również mocowane na widłach masztu (zamontowanego do) ciągnika, niezależnie od tego czy jest on przymocowany z tyłu czy z przodu traktora.

Niewątpliwą zaletą balkonów jest cena. Nowe urządzenia kupimy od 2000 do 4000 złotych. Istotną kwestią jest mobilność i zwrotność ciągnika z balkonem. Takie rozwiązanie świetnie sprawdzi się, gdy domownicy samodzielnie podejmują się zimowego ciecia sadów jabłoniowych. W połączeniu ze zdalnym sterowaniem ciągnika, które możemy na balkonie zamontować, owocuje to bardzo dużym komfortem pracy. Na tego typu balkonach mogą się zmieścić nawet cztery osoby.

Aby temat jak najbardziej sprawiedliwie opisać należy pamiętać, że balkony sadownicze zupełnie nie sprawdzają się przy jesiennych zbiorach jabłek, zwłaszcza gdy mowa o towarowej uprawie na większych areałach. Można go jednak z sukcesami używać na przykład przy zbiorach czereśni, gdy na podeście będzie się znajdowała mniejsza masa, a przyda się częstsze i bardziej precyzyjne manewrowanie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Wpisz swoje imię
Wpisz treść komentarza

Polityka Prywatności