„Azjatyckie tygrysy” – szansa dla polskich owoców?

golden delicious

10 miliardów dolarów – ta niebotyczna kwota to wartość światowego handlu świeżymi jabłkami. Jako jeden z największych producentów na świecie powinniśmy częściej analizować globalne trendy, aby z sukcesami zagospodarować produkcję, która zapewne jeszcze wzrośnie.

Niezmiennie największym importerem świeżych jabłek na świecie są Niemcy. Mowa tu o imporcie pod względem wartości. Na drugim miejscu znajduje się Wielka Brytania, a na trzecim – Egipt. Ten ostatni kraj jest z roku na rok coraz większym odbiorcą również naszych jabłek.

W przypadku Niemiec, brak u nas znaczących nasadzeń Elstara, który jest tam bardzo popularny. Niemiecki rynek można zawojować wyłącznie jakością, nie inaczej jest w przypadku innych, bogatych krajów. Rozwój sadownictwa w Polsce i zmiana struktury nasadzeń dają jednak perspektywy eksportu do naszych zachodnich sąsiadów. Nie bez znaczenia są niskie koszty transportu, które w przypadku naszego eksportu będą miały pozytywny wpływ na cenę. 

Warto spojrzeć w kierunku południowo-wschodniej Azji. Kraje z tamtego regionu, podobnie jak Chiny, bardzo szybko się bogacą. W związku z tym obywateli stać między innymi na importowane jabłka. Analizując dane Komisji Europejskiej, to właśnie w tamtym rejonie globu wzrost importu jabłek jest procentowo największy.

Indonezja to 267 milionów mieszkańców i ponad 20% wzrost importu jabłek w ciągu ostatnich 4 lat. Wietnam to 95 milionów mieszkańców i 18% wzrost importu. Każdy z krajów kupił w 2019 ponad 300 000 ton świeżych jabłek.

Hong Kong i Bangladesz kupują rocznie ponad 200 000 ton jabłek. W tych krajach również zanotowano niemal 10 procentowy wzrost importu świeżych jabłek. Chiny i Indie to zbyt obszerne tematy, których nie będziemy tu analizować, a zasługują na osobne opracowania.

W stosunku do opisanych wyżej krajów często używa się określenia „azjatyckie tygrysy”. Głównie ze względu na błyskawiczny wzrost gospodarczy. Jednak, żeby zaistnieć na azjatyckich rynkach, trzeba znać preferencje tamtejszych konsumentów. W wielkim skrócie można je określić popytem na jabłka jednokolorowe i wysokiej jakości. Eksport na tamte rynki bez pomocy Ministerstwa Rolnictwa czy placówek dyplomatycznych jest bardzo trudny z punktu widzenia pojedynczego eksportera. Dlatego też konieczne jest wspieranie eksporterów w aktywnej promocji polskich owoców w tamtym rejonie świata.

Źródło: Komisja Europejska/Eurostatimport jabłek na świecie

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Wpisz swoje imię
Wpisz treść komentarza

Polityka Prywatności